Mystery shopping


Po co chodzi się do sklepu? Żeby nabyć dany produkt. Nie zawsze człowiek wie, co chce kupić.. i to już od wejścia. A już najgorsi to są ochroniarze. Ci to dopiero potrafią człowieka doprowadzić do furii. Szczególnie proszę uważać na ochroniarzy w perfumeriach. Czuć ich oddech na plecach. Każdego klienta traktują jak potencjalnego rabusia. I tu wcale nie chodzi o dobrze wykonywaną pracę, tylko by mieć się na kim wyżyć.


A czy my, klienci jesteśmy trędowaci albo niepełnosprawni, do cholery. Oburzam się, bo to denerwujące. Jakby zupełnie celowe wyrzucanie człowieka ze sklepu, bo każdemu się wydaje, że nie stać nas na produkty z tego sklepu - mystery shopping. Dziwy nad dziwami. Mam już tego naprawdę dość. Srogo zastanowię się nad zakupami w internecie. Tam przynajmniej nikt nie będzie mnie prześladował.